STACJA ANIELKÓW

STACJA ANIELKÓW

wtorek, 6 stycznia 2015

Skoczek

Małe dzieci jednak szybko zapamiętują pewne rzeczy i przyzwyczajają się :) Babcia z dziadkiem pokazali Anieli podskakiwanie - podrzucanie do góry (przytrzymywana pod paszkami). No i polubiła to do tego stopnia, że jak trzyma się ją na rękach, kiedy się siedzi, to sama podskakuje :)

W liście Anieli do Mikołaja znalazła się prośba między innymi o huśtawkę skoczka, ale jakoś Mikołaj wybrał inne rzeczy z listy :) Zdecydowaliśmy się więc, że sami kupimy - podoba mi się, że montuje się na futrynę, więc nie niszczy się mieszkania:

Poza tym u nas każdy dzień ostatnio jakoś tak szybko mija, że mama mało ma czasu na komputer, ale postaram się częściej pisać :)

Aniela jest bardzo pogodna, czasem zęby dają o sobie znać mocniej, ale Bobodent pomaga - zęboli oczywiście nadal jak nie było tak nie ma. Co prawda nie śpieszę się, żeby je zobaczyć, a właściwie poczuć, bo już poznałam ich przedsmak, kiedy Aniela zaciska dziąsła na cycusiu...

4 komentarze:

  1. Skoczek,fajna sprawa u nas sprawdzala sie przez pewien czas,a jak zaczelo sie roczkowanie to corcia nie chciala wogole w nim siedziec:) pozdrawiamy i w czasie zabkowania zyczymy wytrwalosci

    OdpowiedzUsuń
  2. I co, fajny ten skoczek? Sprawdza się?
    U nas też Bobodent przynosi ulgę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie kupiliśmy, ale już wypatrzyłam na allegro, wstrzymywaliśmy się, żeby Aniela była jeszcze troszkę starsza. Jak już wypróbujemy, dam znać, czy się sprawdza, pozdrawiam

      Usuń